ActivityPub Viewer

A small tool to view real-world ActivityPub objects as JSON! Enter a URL or username from Mastodon or a similar service below, and we'll send a request with the right Accept header to the server to view the underlying object.

Open in browser →
{ "@context": "https://www.w3.org/ns/activitystreams", "type": "OrderedCollectionPage", "orderedItems": [ { "type": "Create", "actor": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "object": { "type": "Note", "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1649728483670102029", "attributedTo": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "content": "Tašmajdan<br /><br />Pomnik wzniesiono 24 marca 2000 roku. Rzeźba to wizerunek dziewczynki, Milicy Rakić, która jako pierwsza zginęła podczas agresji natowców na Belgrad. Pomnik jest symbolem pamięci 79 dzieci, które zginęły w tamtym czasie.<br /><br />Zapadniaki jak zwykle nie zawiedli… ", "to": [ "https://www.w3.org/ns/activitystreams#Public" ], "cc": [ "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/followers" ], "tag": [], "url": "https://www.minds.com/newsfeed/1649728483670102029", "published": "2024-06-18T09:12:00+00:00", "attachment": [ { "type": "Document", "url": "https://cdn.minds.com/fs/v1/thumbnail/1649728436928778249/xlarge/", "mediaType": "image/jpeg", "height": 4032, "width": 3024 }, { "type": "Document", "url": "https://cdn.minds.com/fs/v1/thumbnail/1649728465491988491/xlarge/", "mediaType": "image/jpeg", "height": 4032, "width": 3024 } ], "source": { "content": "Tašmajdan\n\nPomnik wzniesiono 24 marca 2000 roku. Rzeźba to wizerunek dziewczynki, Milicy Rakić, która jako pierwsza zginęła podczas agresji natowców na Belgrad. Pomnik jest symbolem pamięci 79 dzieci, które zginęły w tamtym czasie.\n\nZapadniaki jak zwykle nie zawiedli… ", "mediaType": "text/plain" } }, "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1649728483670102029/activity" }, { "type": "Create", "actor": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "object": { "type": "Note", "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1620371882870050829", "attributedTo": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "content": "Ciekawe porównanie. Zwłaszcza że to żydzi byli projektantami tęczowych.<br /><br /><br />„Jeszcze w XIX wieku mało kto lubił Żydów. Wiele krajów, głównie protestanckich, miało w swych kodeksach i zbiorach praw cywilnych zapisy otwarcie dyskryminujące tę mniejszość. W carskiej Rosji niechęć do Żydów była powszechna. Dotykały ich szykany ze strony administracji państwowej; dochodziło do krwawych pogromów. Żydów obejmowały zakazy osiedlania się w większych miastach. W Stanach Zjednoczonych nie było znacząco lepiej - Żydów nie wpuszczano na przykład do lepszych hoteli. Powszechnie uważano ich za rasę biologicznie zdegenerowaną i kaleką moralnie - a pisano o tym nie w żadnych antysemickich broszurach, ale w poważnych naukowych publikacjach.<br /> <br />Wystarczy sięgnąć do dawnej prasy i publicystyki, gdzie przeczytamy, że Żydzi bezlitośnie wyzyskiwali chłopów, kradli, bandziorzyli, handlowali pornografią, prowadzili domy publiczne, rozprowadzali narkotyki, sprzedawali naiwne dziewczęta do domów publicznych za granicą, byli zamieszani w afery gospodarcze i obyczajowe, przytrafiała im się pedofilia i tym podobne. I to wszystko są fakty - potwierdzone, sprawdzalne, znane z wielu niezależnych źródeł. Ale my dziś myślimy kalką: kto krytykuje Żydów, ten jest antysemitą, a antysemityzm to obciach, zło i grzech…<br /> <br />Środowiska dziś określane skrótem LGBT też miały w przeszłości „pod górkę”, a ich pozycja w społeczeństwie była znacznie gorsza od pozycji Żydów. Przede wszystkim bycie Żydem czy wyznawanie Judaizmu było prawie zawsze legalne, a homoseksualizm był przestępstwem. To oznaczało nieustanne szykany oraz życie w mniejszym lub większym zagrożeniu. Co ciekawe, Polska po odzyskaniu niepodległości, tworząc pierwsze kodeksy karne, nie wprowadziła kar za homoseksualizm – mało kto zdaje sobie dziś sprawę, że w tej materii wyprzedziliśmy nieomal całą Europę.<br /> <br />Środowiska LGBT chętnie przywołują fakt prześladowań przez hitlerowców. Faktycznie, III Rzesza ze swymi ustawami o zdrowiu reprodukcyjnym była znacznie bardziej opresyjna niż inne kraje europejskie, jednak z tego paragrafu uwięziono w Auschwitz tylko kilkadziesiąt osób – czyżby jednak panowała większa tolerancja, niż się powszechnie sądzi…? W okresie powojennym wcale nie było lepiej. Jeszcze w połowie XX wieku w Europie trafiały się zapisy w kodeksach karnych dopuszczające drastyczne sankcje w razie przyłapania na stosunku homoseksualnym.”<br /> <br />***<br /> <br />„Żydzi walczyli z obrazem Żyda-lichwiarza czy Żyda-alfonsa, geje usiłowali pozbyć się odium pedofilii. I jedni, i drudzy podobnie przywoływali pamięć pomordowanych. Podobnie chwalili się wybitnymi jednostkami – pokazywali: to daliśmy światu! Obie mniejszości pracowały nad przebudową myślenia większości. W obu przypadkach kilkadziesiąt lat systematycznej pracy w oparciu o metody inżynierii społecznej przyniosło spektakularne efekty. Obie mniejszości przeszły długą drogę: od pogardzanego marginesu społecznego do stanu pełnej akceptacji. Wahadło wychyliło się bardzo daleko w przeciwnym kierunku. Powiedzmy wprost: o wiele za daleko.”<br /> <br />***<br /> <br />„Coraz rzadziej możemy otwarcie powiedzieć, że coś nas oburza, że coś nam się nie podoba, że pewne zjawiska odbieramy jako haniebne, społecznie szkodliwe czy niebezpieczne. Społeczeństwo poddane jednostronnemu przekazowi medialnemu traci zdrowy rozsądek. Masa ludzi zamiast samodzielnie ruszyć głową myśli poprawnościowymi kalkami suflowanymi przez media. Dziwnie szybko od postulatu tolerancji i akceptacji mniejszości przechodzimy do bezwzględnego zakazu krytyki i kar za tak zwaną „mowę nienawiści”. Od obrzydliwej i krzywdzącej odpowiedzialności zbiorowej doszliśmy do przeciwległego – równie groźnego – bieguna, czyli zbiorowego uniewinnienia. Polityczna poprawność paraliżuje odruchy obronne społeczeństw. A historia uczy, że bezkarność może zrodzić prawdziwe potwory.”<br /> <br /><br />Andrzej Pilipiuk, fragmenty artykułu „Krok za krokiem” w: „Polonia Christiana”, nr 97, marzec/kwiecień 2024, Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi, s. 26-27.", "to": [ "https://www.w3.org/ns/activitystreams#Public" ], "cc": [ "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/followers" ], "tag": [], "url": "https://www.minds.com/newsfeed/1620371882870050829", "published": "2024-03-29T08:59:21+00:00", "attachment": [ { "type": "Document", "url": "https://cdn.minds.com/fs/v1/thumbnail/1620371835176620048/xlarge/", "mediaType": "image/jpeg", "height": 3644, "width": 2812 } ], "source": { "content": "Ciekawe porównanie. Zwłaszcza że to żydzi byli projektantami tęczowych.\n\n\n„Jeszcze w XIX wieku mało kto lubił Żydów. Wiele krajów, głównie protestanckich, miało w swych kodeksach i zbiorach praw cywilnych zapisy otwarcie dyskryminujące tę mniejszość. W carskiej Rosji niechęć do Żydów była powszechna. Dotykały ich szykany ze strony administracji państwowej; dochodziło do krwawych pogromów. Żydów obejmowały zakazy osiedlania się w większych miastach. W Stanach Zjednoczonych nie było znacząco lepiej - Żydów nie wpuszczano na przykład do lepszych hoteli. Powszechnie uważano ich za rasę biologicznie zdegenerowaną i kaleką moralnie - a pisano o tym nie w żadnych antysemickich broszurach, ale w poważnych naukowych publikacjach.\n \nWystarczy sięgnąć do dawnej prasy i publicystyki, gdzie przeczytamy, że Żydzi bezlitośnie wyzyskiwali chłopów, kradli, bandziorzyli, handlowali pornografią, prowadzili domy publiczne, rozprowadzali narkotyki, sprzedawali naiwne dziewczęta do domów publicznych za granicą, byli zamieszani w afery gospodarcze i obyczajowe, przytrafiała im się pedofilia i tym podobne. I to wszystko są fakty - potwierdzone, sprawdzalne, znane z wielu niezależnych źródeł. Ale my dziś myślimy kalką: kto krytykuje Żydów, ten jest antysemitą, a antysemityzm to obciach, zło i grzech…\n \nŚrodowiska dziś określane skrótem LGBT też miały w przeszłości „pod górkę”, a ich pozycja w społeczeństwie była znacznie gorsza od pozycji Żydów. Przede wszystkim bycie Żydem czy wyznawanie Judaizmu było prawie zawsze legalne, a homoseksualizm był przestępstwem. To oznaczało nieustanne szykany oraz życie w mniejszym lub większym zagrożeniu. Co ciekawe, Polska po odzyskaniu niepodległości, tworząc pierwsze kodeksy karne, nie wprowadziła kar za homoseksualizm – mało kto zdaje sobie dziś sprawę, że w tej materii wyprzedziliśmy nieomal całą Europę.\n \nŚrodowiska LGBT chętnie przywołują fakt prześladowań przez hitlerowców. Faktycznie, III Rzesza ze swymi ustawami o zdrowiu reprodukcyjnym była znacznie bardziej opresyjna niż inne kraje europejskie, jednak z tego paragrafu uwięziono w Auschwitz tylko kilkadziesiąt osób – czyżby jednak panowała większa tolerancja, niż się powszechnie sądzi…? W okresie powojennym wcale nie było lepiej. Jeszcze w połowie XX wieku w Europie trafiały się zapisy w kodeksach karnych dopuszczające drastyczne sankcje w razie przyłapania na stosunku homoseksualnym.”\n \n***\n \n„Żydzi walczyli z obrazem Żyda-lichwiarza czy Żyda-alfonsa, geje usiłowali pozbyć się odium pedofilii. I jedni, i drudzy podobnie przywoływali pamięć pomordowanych. Podobnie chwalili się wybitnymi jednostkami – pokazywali: to daliśmy światu! Obie mniejszości pracowały nad przebudową myślenia większości. W obu przypadkach kilkadziesiąt lat systematycznej pracy w oparciu o metody inżynierii społecznej przyniosło spektakularne efekty. Obie mniejszości przeszły długą drogę: od pogardzanego marginesu społecznego do stanu pełnej akceptacji. Wahadło wychyliło się bardzo daleko w przeciwnym kierunku. Powiedzmy wprost: o wiele za daleko.”\n \n***\n \n„Coraz rzadziej możemy otwarcie powiedzieć, że coś nas oburza, że coś nam się nie podoba, że pewne zjawiska odbieramy jako haniebne, społecznie szkodliwe czy niebezpieczne. Społeczeństwo poddane jednostronnemu przekazowi medialnemu traci zdrowy rozsądek. Masa ludzi zamiast samodzielnie ruszyć głową myśli poprawnościowymi kalkami suflowanymi przez media. Dziwnie szybko od postulatu tolerancji i akceptacji mniejszości przechodzimy do bezwzględnego zakazu krytyki i kar za tak zwaną „mowę nienawiści”. Od obrzydliwej i krzywdzącej odpowiedzialności zbiorowej doszliśmy do przeciwległego – równie groźnego – bieguna, czyli zbiorowego uniewinnienia. Polityczna poprawność paraliżuje odruchy obronne społeczeństw. A historia uczy, że bezkarność może zrodzić prawdziwe potwory.”\n \n\nAndrzej Pilipiuk, fragmenty artykułu „Krok za krokiem” w: „Polonia Christiana”, nr 97, marzec/kwiecień 2024, Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi, s. 26-27.", "mediaType": "text/plain" } }, "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1620371882870050829/activity" }, { "type": "Create", "actor": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "object": { "type": "Note", "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1619989072598536197", "attributedTo": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "content": "Post Modlitwa Jałmużna<br /><br />Pierwszym poważniejszym (więcej niż (jedno zwierzę hehe) jeden dzień) powstrzymaniem się od pokarmów było 21 dni na dwóch bananach i jabłku dziennie, i to było trzynaście lat temu. Obrzydliwe to było, nieprzemyślane bo fruktoza i owoce w ogóle, ale trzynaście lat temu to ja myślałam też, że partie polityczne się czymkolwiek różnią. Potem już było inaczej, i z postami i z polityką 😉<br /><br />Teraz, w związku z tym, że zaczął się prawosławny Wielki Post, a katolicki zmierza ku końcowi, małe przywitanie/pożegnanie dziesięciodniowym postem bez żadnego jedzenia, po prostu na wodzie. Przełom kwasiczy był znikomy, ale ja zaczynałam z poziomu głębokiej ketozy i w bardzo dobrej kondycji fizycznej i psychicznej, a też nie była to moja pierwsza głodówa, toteż i uczucia głodu nie było, no, tak może to zabrzmi bandycko, ale te 10 dni już nie robią takiego wrażenia. Musiałam jednak to zakończyć, ze względu na zbliżające się święta, a co za tym idzie wypieki, które mam do poczynienia. A to jednak trzeba próbować, aby idealnie wyszło. Jestem głęboko uzależniona od cukru, dlatego robię idealne słodkości, ale całym sercem dziękuję Bogu, że potrafię kontrolować każde uzależnienie, jakie w sobie mam. <br /><br />Post i modlitwa to nasze dary dla Boga. Jałmużna jest dzieleniem się dobrem, którego my doświadczamy, robiąc te dwa pierwsze. Jałmużna to nie jest tylko dawanie kasy żulom na Amarenę. To nie jest wspomaganie organizacji charytatywnych. Tak sobie myślę, że w czasach obecnych już dużą jałmużną jest dla niektórych po prostu bycie dobrym dla drugiego człowieka.<br /><br />Oczywiście zaznaczam, że nie chodzi o to, aby opuszczać gardę. Niekiedy resetujący luj ogłuszacz to jałmużna wielka i niezbędna! Na prawdziwą walkę jednak przyjdzie jeszcze czas i jestem pewna, że każdy z nas tutaj będzie wiedział, jak się zachować.<br /><br />„Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę. Pokarm [jest] dla żołądka, a żołądek dla pokarmu. Bóg zaś unicestwi jedno i drugie. Ale ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a Pan dla ciała.” ( 1 Kor 6, 12-13)", "to": [ "https://www.w3.org/ns/activitystreams#Public" ], "cc": [ "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/followers" ], "tag": [], "url": "https://www.minds.com/newsfeed/1619989072598536197", "published": "2024-03-28T07:38:12+00:00", "attachment": [ { "type": "Document", "url": "https://cdn.minds.com/fs/v1/thumbnail/1619988598671544327/xlarge/", "mediaType": "image/jpeg", "height": 1200, "width": 1011 } ], "source": { "content": "Post Modlitwa Jałmużna\n\nPierwszym poważniejszym (więcej niż (jedno zwierzę hehe) jeden dzień) powstrzymaniem się od pokarmów było 21 dni na dwóch bananach i jabłku dziennie, i to było trzynaście lat temu. Obrzydliwe to było, nieprzemyślane bo fruktoza i owoce w ogóle, ale trzynaście lat temu to ja myślałam też, że partie polityczne się czymkolwiek różnią. Potem już było inaczej, i z postami i z polityką 😉\n\nTeraz, w związku z tym, że zaczął się prawosławny Wielki Post, a katolicki zmierza ku końcowi, małe przywitanie/pożegnanie dziesięciodniowym postem bez żadnego jedzenia, po prostu na wodzie. Przełom kwasiczy był znikomy, ale ja zaczynałam z poziomu głębokiej ketozy i w bardzo dobrej kondycji fizycznej i psychicznej, a też nie była to moja pierwsza głodówa, toteż i uczucia głodu nie było, no, tak może to zabrzmi bandycko, ale te 10 dni już nie robią takiego wrażenia. Musiałam jednak to zakończyć, ze względu na zbliżające się święta, a co za tym idzie wypieki, które mam do poczynienia. A to jednak trzeba próbować, aby idealnie wyszło. Jestem głęboko uzależniona od cukru, dlatego robię idealne słodkości, ale całym sercem dziękuję Bogu, że potrafię kontrolować każde uzależnienie, jakie w sobie mam. \n\nPost i modlitwa to nasze dary dla Boga. Jałmużna jest dzieleniem się dobrem, którego my doświadczamy, robiąc te dwa pierwsze. Jałmużna to nie jest tylko dawanie kasy żulom na Amarenę. To nie jest wspomaganie organizacji charytatywnych. Tak sobie myślę, że w czasach obecnych już dużą jałmużną jest dla niektórych po prostu bycie dobrym dla drugiego człowieka.\n\nOczywiście zaznaczam, że nie chodzi o to, aby opuszczać gardę. Niekiedy resetujący luj ogłuszacz to jałmużna wielka i niezbędna! Na prawdziwą walkę jednak przyjdzie jeszcze czas i jestem pewna, że każdy z nas tutaj będzie wiedział, jak się zachować.\n\n„Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę. Pokarm [jest] dla żołądka, a żołądek dla pokarmu. Bóg zaś unicestwi jedno i drugie. Ale ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a Pan dla ciała.” ( 1 Kor 6, 12-13)", "mediaType": "text/plain" } }, "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1619989072598536197/activity" }, { "type": "Create", "actor": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "object": { "type": "Note", "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1616367512578953236", "attributedTo": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "content": "17 i 18 marca 2004 roku kosowscy albańczycy (šiptari) zrobili pogrom na Serbach. Wielu ludzi straciło dach nad głową, wiele zabytkowych cerkwi zostało zniszczonych, a przypomnieć należy, że Kosovo to dla Serbów jak dla nas Ostrów Lednicki - kolebka wiary i serbskości. Dzisiaj mija 20 lat od tego barbarzyństwa.<br /><br />Wojska NATO były tam obecne. I wiecie co? Nie zrobili z tym nic. Taka mała dygresja z mojej strony, w razie jakby komuś przyszło do głowy, że nas NATO jakkolwiek obroni, gdyby w Polsce doszło do wojny, albo pogromów na tle narodowościowym, politycznym, czy jakimkolwiek innym. <br /><br /><br />***<br /><br /><br />Dzisiaj zaczął się prawosławny Wielki Post. Katolicki powoli zmierza ku końcowi. Post to odmawianie sobie tego, co się lubi, od czego jest się uzależnionym, a nie komunistyczna propaganda niejedzenia mięsa dla pedałów. Pierwszy ludzki grzech zaczął się od jedzenia. Warto nie żreć, albo przynajmniej mocno ograniczyć pokarmy. <br /><br /><br /><br />Życzę wam zdrowia i braku agresji NATO ♥️ <a href=\"https://www.minds.com/newsfeed/1616367512578953236\" target=\"_blank\">https://www.minds.com/newsfeed/1616367512578953236</a>", "to": [ "https://www.w3.org/ns/activitystreams#Public" ], "cc": [ "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/followers" ], "tag": [], "url": "https://www.minds.com/newsfeed/1616367512578953236", "published": "2024-03-18T07:47:25+00:00", "source": { "content": "17 i 18 marca 2004 roku kosowscy albańczycy (šiptari) zrobili pogrom na Serbach. Wielu ludzi straciło dach nad głową, wiele zabytkowych cerkwi zostało zniszczonych, a przypomnieć należy, że Kosovo to dla Serbów jak dla nas Ostrów Lednicki - kolebka wiary i serbskości. Dzisiaj mija 20 lat od tego barbarzyństwa.\n\nWojska NATO były tam obecne. I wiecie co? Nie zrobili z tym nic. Taka mała dygresja z mojej strony, w razie jakby komuś przyszło do głowy, że nas NATO jakkolwiek obroni, gdyby w Polsce doszło do wojny, albo pogromów na tle narodowościowym, politycznym, czy jakimkolwiek innym. \n\n\n***\n\n\nDzisiaj zaczął się prawosławny Wielki Post. Katolicki powoli zmierza ku końcowi. Post to odmawianie sobie tego, co się lubi, od czego jest się uzależnionym, a nie komunistyczna propaganda niejedzenia mięsa dla pedałów. Pierwszy ludzki grzech zaczął się od jedzenia. Warto nie żreć, albo przynajmniej mocno ograniczyć pokarmy. \n\n\n\nŻyczę wam zdrowia i braku agresji NATO ♥️ https://www.minds.com/newsfeed/1616367512578953236", "mediaType": "text/plain" } }, "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1616367512578953236/activity" }, { "type": "Create", "actor": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "object": { "type": "Note", "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1615726618217549835", "attributedTo": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "content": "Smród<br /> <br />„Warszawa cuchnie. Śmierdzą ludzie. Woda jest trudno dostępna i tylko do picia. Nie ma mydła. Brakuje ręczników, wanien, balii, pryszniców. „Życie polega na rezygnacji z elementarnych wymagań kultury i higieny” – notuje pisarka Maria Dąbrowska. Przez pierwsze tygodnie w Warszawie nocuje u sąsiadki na podłodze. Na kilku metrach leżą obcy sobie ludzie, każdy w pełnym ubraniu. W mieszkaniu pisarki nie ma szyb w oknach i zamka w drzwiach. Tam spać się nie da.<br /> <br />Śmierdzą też śmieci. System wywozu nieczystości nie istnieje, przynajmniej na początku. Odpadki wyrzuca się wprost pod bramy. Za tymczasowe zsypy służą leje po bombach. Nie działa kanalizacja, nie ma szaletów miejskich. Ludzie załatwiają swoje potrzeby wśród gruzów.<br /> <br />„Życie Warszawy” za brud wini dozorców kamienic, którzy nie potrafią utrzymać czystości na swoim terenie. Gazeta pyta, kto pozwolił na utworzenie tymczasowego wysypiska na placu Starynkiewicza. Podaje, że opłaceni przez zarząd miasta woźnice, nie stawiają się po odpadki. W maju dziennikarze wyrażają obawę, że wkrótce w czterystutysięcznym już mieście może wybuchnąć epidemia duru plamistego i czerwonki. Władze nakazują obowiązkowe szczepienia przeciwdurowe.<br /> <br />Wiosną smród się wzmaga, latem staje się nie do wytrzymania. Czytelnicy „Życia Warszawy” skarżą się, że w Alejach Jerozolimskich, na wprost hotelu Polonia, przez otwór w sklepieniu tunelu kolejowego wysypywane są różnego rodzaju gnijące odpadki i śmieci. Na dnie tunelu leży również zabity koń w stanie zupełnego rozkładu, zatruwający w okolicy powietrze. „Nad śmietniskiem unoszą się miliony much”.<br /> <br />Ale największy fetor wydzielają gnijące zwłoki. „Prześladował nas stale i nieubłagalnie zapach niewątpliwie padliny, rozkładającej się gdzieś w pobliżu. Warszawa śmierdziała w tym czasie wszelkiego rodzaju zgnilizną” – napisze we wspomnieniach Jan Tereszczenko (rocznik 1933, architekt).<br /> <br />„Smród rozkładających się trupów był zabijający – wspomina Andrzej Pstrokoński. – Pod koniec kwietnia zaczęto rozkopywać groby powstańców, były wszędzie. Nie mogłem tego wytrzymać. Jak wracałem ze szkoły i widziałem ludzi z łopatami stojących nad rowem z trupią mazią, zatykałem nos i biegłem szybko, aby to ominąć”.”<br /><br /> <br />Magdalena Grzebałkowska, „1945 wojna i pokój”, wydawnictwo Agora (tak, wiem), Warszawa 2015, s. 149-150.", "to": [ "https://www.w3.org/ns/activitystreams#Public" ], "cc": [ "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/followers" ], "tag": [], "url": "https://www.minds.com/newsfeed/1615726618217549835", "published": "2024-03-16T13:20:44+00:00", "attachment": [ { "type": "Document", "url": "https://cdn.minds.com/fs/v1/thumbnail/1615726597103423489/xlarge/", "mediaType": "image/jpeg", "height": 4032, "width": 3024 } ], "source": { "content": "Smród\n \n„Warszawa cuchnie. Śmierdzą ludzie. Woda jest trudno dostępna i tylko do picia. Nie ma mydła. Brakuje ręczników, wanien, balii, pryszniców. „Życie polega na rezygnacji z elementarnych wymagań kultury i higieny” – notuje pisarka Maria Dąbrowska. Przez pierwsze tygodnie w Warszawie nocuje u sąsiadki na podłodze. Na kilku metrach leżą obcy sobie ludzie, każdy w pełnym ubraniu. W mieszkaniu pisarki nie ma szyb w oknach i zamka w drzwiach. Tam spać się nie da.\n \nŚmierdzą też śmieci. System wywozu nieczystości nie istnieje, przynajmniej na początku. Odpadki wyrzuca się wprost pod bramy. Za tymczasowe zsypy służą leje po bombach. Nie działa kanalizacja, nie ma szaletów miejskich. Ludzie załatwiają swoje potrzeby wśród gruzów.\n \n„Życie Warszawy” za brud wini dozorców kamienic, którzy nie potrafią utrzymać czystości na swoim terenie. Gazeta pyta, kto pozwolił na utworzenie tymczasowego wysypiska na placu Starynkiewicza. Podaje, że opłaceni przez zarząd miasta woźnice, nie stawiają się po odpadki. W maju dziennikarze wyrażają obawę, że wkrótce w czterystutysięcznym już mieście może wybuchnąć epidemia duru plamistego i czerwonki. Władze nakazują obowiązkowe szczepienia przeciwdurowe.\n \nWiosną smród się wzmaga, latem staje się nie do wytrzymania. Czytelnicy „Życia Warszawy” skarżą się, że w Alejach Jerozolimskich, na wprost hotelu Polonia, przez otwór w sklepieniu tunelu kolejowego wysypywane są różnego rodzaju gnijące odpadki i śmieci. Na dnie tunelu leży również zabity koń w stanie zupełnego rozkładu, zatruwający w okolicy powietrze. „Nad śmietniskiem unoszą się miliony much”.\n \nAle największy fetor wydzielają gnijące zwłoki. „Prześladował nas stale i nieubłagalnie zapach niewątpliwie padliny, rozkładającej się gdzieś w pobliżu. Warszawa śmierdziała w tym czasie wszelkiego rodzaju zgnilizną” – napisze we wspomnieniach Jan Tereszczenko (rocznik 1933, architekt).\n \n„Smród rozkładających się trupów był zabijający – wspomina Andrzej Pstrokoński. – Pod koniec kwietnia zaczęto rozkopywać groby powstańców, były wszędzie. Nie mogłem tego wytrzymać. Jak wracałem ze szkoły i widziałem ludzi z łopatami stojących nad rowem z trupią mazią, zatykałem nos i biegłem szybko, aby to ominąć”.”\n\n \nMagdalena Grzebałkowska, „1945 wojna i pokój”, wydawnictwo Agora (tak, wiem), Warszawa 2015, s. 149-150.", "mediaType": "text/plain" } }, "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1615726618217549835/activity" }, { "type": "Create", "actor": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "object": { "type": "Note", "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1614614745476763657", "attributedTo": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "content": "Skoro teraz jest bojkot konsumencki i sprawdzanie pochodzenia żywności, a głównie się to tyczy zbóż, olejów roślinnych i owoców, to może ludzie zaczną jeść nieprzetworzone produkty, głównie mięso i oleje zwierzęce i będą zdrowsi i silniejsi i mądrzejsi, bo to dostarcza energii i składników odżywczych takich prawdziwych 🤔 i nie będzie tylu kukoldów na białku z soi. <br /><br />Ostatnio mi bardzo mądry człowiek napisał, że masa krytyczna to jest 15% społeczeństwa, a w tym momencie jest 13-14%. I zaczęłam się zastanawiać.<br /><br />Zaczęłam się zastanawiać, jak to wszystko dalej się potoczy. Bo ja bardzo długo żyłam w poczuciu beznadziei na lepsze czasy i ogólnie lepsze życie, a to było wyniszczające (ale chyba mnie jakiś anioł w łeb jebnął, bo dostałam zupełnie innego podejścia do życia. Chwała Bogu!). I pisząc lepsze czasy to nie chodzi mi, że każdy jest krezusem, czy coś. Bardziej piję do zmiany sposobu myślenia i postępowania.<br /><br />Czy ta masa krytyczna to sami ludzie wkurwieni? Może tak, może nie, ale każdy, kto kiedykolwiek demonstrował przeciw władzy wie, jaka jest atmosfera wewnątrz takiej masy. Czujemy się jednością, czujemy, że nie jesteśmy sami, a to uskrzydla i dodaje sił. Wraz z wielkim dokręcaniem śruby rozpoczęło się też wielkie przebudzenie ludzkości, a to napawa radością i nadzieją, że uda nam się odeprzeć atak belzebuba.<br /><br />Tylko pozytywna energia! Nawet jeśli będziemy szli na wojnę z tymi, co nami rządzą, to nie w gniewie, a poczuciu jedności i miłości do tych, którzy są z nami. Nigdy nienawiścią nie pokona się nienawiści, bo negatywne emocje karmią się negatywnymi emocjami. Nienawiść, ale i strach i gniew i złość, czy bezsilność można pokonać tylko nadzieją, wiarą i miłością. A one będą tym większe, im więcej nas będzie trzymać się razem.", "to": [ "https://www.w3.org/ns/activitystreams#Public" ], "cc": [ "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/followers" ], "tag": [], "url": "https://www.minds.com/newsfeed/1614614745476763657", "published": "2024-03-13T11:42:32+00:00", "attachment": [ { "type": "Document", "url": "https://cdn.minds.com/fs/v1/thumbnail/1614614444065689601/xlarge/", "mediaType": "image/jpeg", "height": 2048, "width": 2048 } ], "source": { "content": "Skoro teraz jest bojkot konsumencki i sprawdzanie pochodzenia żywności, a głównie się to tyczy zbóż, olejów roślinnych i owoców, to może ludzie zaczną jeść nieprzetworzone produkty, głównie mięso i oleje zwierzęce i będą zdrowsi i silniejsi i mądrzejsi, bo to dostarcza energii i składników odżywczych takich prawdziwych 🤔 i nie będzie tylu kukoldów na białku z soi. \n\nOstatnio mi bardzo mądry człowiek napisał, że masa krytyczna to jest 15% społeczeństwa, a w tym momencie jest 13-14%. I zaczęłam się zastanawiać.\n\nZaczęłam się zastanawiać, jak to wszystko dalej się potoczy. Bo ja bardzo długo żyłam w poczuciu beznadziei na lepsze czasy i ogólnie lepsze życie, a to było wyniszczające (ale chyba mnie jakiś anioł w łeb jebnął, bo dostałam zupełnie innego podejścia do życia. Chwała Bogu!). I pisząc lepsze czasy to nie chodzi mi, że każdy jest krezusem, czy coś. Bardziej piję do zmiany sposobu myślenia i postępowania.\n\nCzy ta masa krytyczna to sami ludzie wkurwieni? Może tak, może nie, ale każdy, kto kiedykolwiek demonstrował przeciw władzy wie, jaka jest atmosfera wewnątrz takiej masy. Czujemy się jednością, czujemy, że nie jesteśmy sami, a to uskrzydla i dodaje sił. Wraz z wielkim dokręcaniem śruby rozpoczęło się też wielkie przebudzenie ludzkości, a to napawa radością i nadzieją, że uda nam się odeprzeć atak belzebuba.\n\nTylko pozytywna energia! Nawet jeśli będziemy szli na wojnę z tymi, co nami rządzą, to nie w gniewie, a poczuciu jedności i miłości do tych, którzy są z nami. Nigdy nienawiścią nie pokona się nienawiści, bo negatywne emocje karmią się negatywnymi emocjami. Nienawiść, ale i strach i gniew i złość, czy bezsilność można pokonać tylko nadzieją, wiarą i miłością. A one będą tym większe, im więcej nas będzie trzymać się razem.", "mediaType": "text/plain" } }, "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1614614745476763657/activity" }, { "type": "Create", "actor": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "object": { "type": "Note", "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1614218904194781195", "attributedTo": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "content": "Dzisiaj przypominajka.<br />Bądźmy dla siebie dobrzy.<br /><br /><br />„Istnieją różne narody, a raczej różne narody mają różnego ducha. Jedne można podbić i przesiedlić w celu zagarnięcia ich ziem, a świat nie podniesie wrzasku – to małe narody, plemiona. Z innych można uczynić małym wysiłkiem niewolników i będą chętnie lizali rękę Pana – to narody o podłej duszy, od kolebki niegodne samostanowienia, w wielkich obszarach Azji roztopią się bez śladu. Z trzecimi wreszcie nie można zrobić ani tego, ani tego, przynajmniej nie od razu – to Polacy.<br /><br />Nie można zaanektować ich państwa, bo trzeba byłoby się dzielić z Prusami, Austrią, Turcją i Bóg wie jeszcze z kim; narzuca to europejska równowaga sił. Po drugie nie można tego zrobić od ręki, gdyż są to znakomici żołnierze, a cały naród gdy otwarcie zagrożony, przypomina wściekłego wilka w nagonce. Zbyt dużo by to kosztowało, należy więc zdemoralizować ich do szpiku kości. Trzeba … rozłożyć ten naród od wewnątrz, zabić jego moralność… Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory ropiejący i gnijący w łożu… Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę… Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna skakania do gardła ojcu.<br /><br />Trzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali, zawsze gdzieś szukając arbitra. Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba. Będą Oni walczyć długo, bardzo długo, nasze prochy przepadną, ale przyjdzie czas gdy sami sprzedadzą swój kraj, sprzedadzą go jak najgorszą dziwkę. My rozpoczniemy ten proces Panin! Korupcją „milczących psów”, którzy będą nimi rządzić. Bogactwem i głodem, które biednych podjudzą przeciw możnym, tych drugich zaś napełnią takim strachem i podłością, że uczynią wszystko dla zachowania swego bogactwa.<br /><br />Zepsujemy ich kultem prywaty, złodziejstwa, rozpusty, wszelaką demoralizacją i wiodącym ku niej alkoholem. Stworzymy tam nową oligarchię, która będzie okradać własny naród nie tylko z godności i siły, lecz po prostu ze wszystkiego, głosząc przy tym, że wszystko co czyni, czyni dla dobra ojczyzny i obywateli. Niższe szczeble tych krwiopijców będą uzależnione od wyższych w nierozerwalnej strukturze formalnej i nieformalnej piramidy.<br /><br />Trzeba będzie starać się, by w piramidę wpasowany był każdy zdolny i inteligentny człowiek, by zechciwiał w niej i spodlał. Niedopasowywalnych szaleńców, nieuleczalnych fanatyków, nałogowych wichrzycieli i każdą inną wartościową jednostkę wyeliminujemy operacyjnie. Zadanie to jest wielkie Panin, lecz i efekty będą wielkie. Polska zniknie w samych Polakach! Wtedy właśnie, gdy będzie wydawało się im, że mają wolność. Ale ja tego nie doczekam Panin, zaczniemy jednak ten proces”.<br /><br />Z listu carycy Katarzyny II do Nikity Panina - ministra spraw zagranicznych Rosji w latach 1764-1780.", "to": [ "https://www.w3.org/ns/activitystreams#Public" ], "cc": [ "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/followers" ], "tag": [], "url": "https://www.minds.com/newsfeed/1614218904194781195", "published": "2024-03-12T09:29:36+00:00", "attachment": [ { "type": "Document", "url": "https://cdn.minds.com/fs/v1/thumbnail/1614218875983892495/xlarge/", "mediaType": "image/jpeg", "height": 609, "width": 750 } ], "source": { "content": "Dzisiaj przypominajka.\nBądźmy dla siebie dobrzy.\n\n\n„Istnieją różne narody, a raczej różne narody mają różnego ducha. Jedne można podbić i przesiedlić w celu zagarnięcia ich ziem, a świat nie podniesie wrzasku – to małe narody, plemiona. Z innych można uczynić małym wysiłkiem niewolników i będą chętnie lizali rękę Pana – to narody o podłej duszy, od kolebki niegodne samostanowienia, w wielkich obszarach Azji roztopią się bez śladu. Z trzecimi wreszcie nie można zrobić ani tego, ani tego, przynajmniej nie od razu – to Polacy.\n\nNie można zaanektować ich państwa, bo trzeba byłoby się dzielić z Prusami, Austrią, Turcją i Bóg wie jeszcze z kim; narzuca to europejska równowaga sił. Po drugie nie można tego zrobić od ręki, gdyż są to znakomici żołnierze, a cały naród gdy otwarcie zagrożony, przypomina wściekłego wilka w nagonce. Zbyt dużo by to kosztowało, należy więc zdemoralizować ich do szpiku kości. Trzeba … rozłożyć ten naród od wewnątrz, zabić jego moralność… Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory ropiejący i gnijący w łożu… Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę… Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna skakania do gardła ojcu.\n\nTrzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali, zawsze gdzieś szukając arbitra. Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba. Będą Oni walczyć długo, bardzo długo, nasze prochy przepadną, ale przyjdzie czas gdy sami sprzedadzą swój kraj, sprzedadzą go jak najgorszą dziwkę. My rozpoczniemy ten proces Panin! Korupcją „milczących psów”, którzy będą nimi rządzić. Bogactwem i głodem, które biednych podjudzą przeciw możnym, tych drugich zaś napełnią takim strachem i podłością, że uczynią wszystko dla zachowania swego bogactwa.\n\nZepsujemy ich kultem prywaty, złodziejstwa, rozpusty, wszelaką demoralizacją i wiodącym ku niej alkoholem. Stworzymy tam nową oligarchię, która będzie okradać własny naród nie tylko z godności i siły, lecz po prostu ze wszystkiego, głosząc przy tym, że wszystko co czyni, czyni dla dobra ojczyzny i obywateli. Niższe szczeble tych krwiopijców będą uzależnione od wyższych w nierozerwalnej strukturze formalnej i nieformalnej piramidy.\n\nTrzeba będzie starać się, by w piramidę wpasowany był każdy zdolny i inteligentny człowiek, by zechciwiał w niej i spodlał. Niedopasowywalnych szaleńców, nieuleczalnych fanatyków, nałogowych wichrzycieli i każdą inną wartościową jednostkę wyeliminujemy operacyjnie. Zadanie to jest wielkie Panin, lecz i efekty będą wielkie. Polska zniknie w samych Polakach! Wtedy właśnie, gdy będzie wydawało się im, że mają wolność. Ale ja tego nie doczekam Panin, zaczniemy jednak ten proces”.\n\nZ listu carycy Katarzyny II do Nikity Panina - ministra spraw zagranicznych Rosji w latach 1764-1780.", "mediaType": "text/plain" } }, "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1614218904194781195/activity" }, { "type": "Create", "actor": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "object": { "type": "Note", "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1613509061272145927", "attributedTo": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "content": "Kochani, z okazji dnia mężczyzny życzę wam wszystkiego najlepszego! Abyście byli zdrowi, szczęśliwi i mieli pieniążki i spokój ducha i dużo miłości ♥️<br /><br />I nigdy nie dajcie się wykastrować!<br /><br />Vaša Neda 🥰", "to": [ "https://www.w3.org/ns/activitystreams#Public" ], "cc": [ "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/followers" ], "tag": [], "url": "https://www.minds.com/newsfeed/1613509061272145927", "published": "2024-03-10T10:28:57+00:00", "attachment": [ { "type": "Document", "url": "https://cdn.minds.com/fs/v1/thumbnail/1613509009254387727/xlarge/", "mediaType": "image/jpeg", "height": 1747, "width": 1848 } ], "source": { "content": "Kochani, z okazji dnia mężczyzny życzę wam wszystkiego najlepszego! Abyście byli zdrowi, szczęśliwi i mieli pieniążki i spokój ducha i dużo miłości ♥️\n\nI nigdy nie dajcie się wykastrować!\n\nVaša Neda 🥰", "mediaType": "text/plain" } }, "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1613509061272145927/activity" }, { "type": "Create", "actor": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "object": { "type": "Note", "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1612748235355459604", "attributedTo": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "content": "Dziś pierwszy dzień kobiet, mimo że w kalendarzu wypada jako drugi, więc tradycyjnie życzę wszystkim dość dyktatury kobiet!<br /><br />Niestety, bardzo hucznie obchodzi się to komunistyczne święto, które jest absolutnie niepotrzebne. Potrzebna jest natomiast edukacja dla kobiet, aby nie były podatne na propagandę i manipulacje, bo ileż można robić z siebie idiotkę…<br /><br />A do kawusi zajumany short z profesorem do spraw kobiet 💪🏻<br /><br />Dobrego dzionka wam życzę, zdrówka i dużo słońca! Wiosna się zbliża, kochajmy się, albo chociaż przynajmniej lubmy ♥️<br /> <a href=\"https://www.minds.com/newsfeed/1612748235355459604\" target=\"_blank\">https://www.minds.com/newsfeed/1612748235355459604</a>", "to": [ "https://www.w3.org/ns/activitystreams#Public" ], "cc": [ "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/followers" ], "tag": [], "url": "https://www.minds.com/newsfeed/1612748235355459604", "published": "2024-03-08T08:05:42+00:00", "source": { "content": "Dziś pierwszy dzień kobiet, mimo że w kalendarzu wypada jako drugi, więc tradycyjnie życzę wszystkim dość dyktatury kobiet!\n\nNiestety, bardzo hucznie obchodzi się to komunistyczne święto, które jest absolutnie niepotrzebne. Potrzebna jest natomiast edukacja dla kobiet, aby nie były podatne na propagandę i manipulacje, bo ileż można robić z siebie idiotkę…\n\nA do kawusi zajumany short z profesorem do spraw kobiet 💪🏻\n\nDobrego dzionka wam życzę, zdrówka i dużo słońca! Wiosna się zbliża, kochajmy się, albo chociaż przynajmniej lubmy ♥️\n https://www.minds.com/newsfeed/1612748235355459604", "mediaType": "text/plain" } }, "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1612748235355459604/activity" }, { "type": "Create", "actor": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "object": { "type": "Note", "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1612398034996432916", "attributedTo": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "content": "Minds coś mi się wiesza i nie mogłam się przebić, nic się nie wyświetlało masakra, a mam dla was UWAGA NOWOŚĆ WYDAWNICZĄ do kupienia tutaj: <a href=\"https://sklep.magnapolonia.org/produkt/czerwony-terror-w-rosji-1918-1923-siergiej-mielgunow/\" target=\"_blank\">https://sklep.magnapolonia.org/produkt/czerwony-terror-w-rosji-1918-1923-siergiej-mielgunow/</a><br />Zapraszam na małą zajaweczkę i bonusik w komciu.<br />Życzę wam dużo zdrowia i miłości ♥️<br /><br /><br /> <br />„Śmiem przypuszczać, że czytelnik poczuje się moralnie lepiej, gdy będzie miał świadomość, że możliwe jest, iż nie wszystko, o czym tu przeczyta, będzie odpowiadało prawdzie historycznej. Gdyby miało być inaczej, cóż warte byłoby życie. Trzeba by było całkowicie odciąć się od tego przeklętego świata, w którym jest możliwa taka hańbiąca rzeczywistość, odciąć się od takiej kultury, która w milczeniu bez najmniejszego protestu cierpi dolę swoich obywateli. Żal ci będzie jak Hercenowi, który pisał – trafiony niespodziewanie zbłąkaną kulą „chciałbym zdążyć jeszcze pociągnąć za sobą do grobu dwie może trzy dusze tych nawróconych”. Jeśliby dobrze się zastanowić nad tekstem poniżej, to można postradać zmysły. Jedni spokojnie patrzą, inni spokojnie tworzą potworności hańbiące społeczeństwo, w dodatku pretendując do miana kulturo twórców. Ratunkiem dla pozostałych przy życiu jest wiara, wiara w przyszłość. Przyszłość, o której chyba Hadson powiedział:<br />„uwierzcie mi,<br />że nastanie taki czas,<br />gdy umrze Baal<br />i wróci miłość na ziemię”<br /> <br />***<br /> <br />„Pierwsze pięć lat bolszewickich rządów przeżyłem w Rosji. Gdy wyjechałem w październiku 1922 r., najpierw zatrzymałem się w Warszawie. I tu czysty przypadek zmusił mnie do zmierzenia się z jednym z najbardziej złożonych zagadnień współczesnej psychiki i moralności społecznej.<br /> <br />W jednej z kawiarni, w której spotykała się grupa kobiet polskiej inteligencji, pani podająca mi kawę, nieoczekiwanie zapytała:<br />- Jest pan Rosjaninem, który dopiero co opuścił Rosję?<br />- Tak.<br />- Proszę mi powiedzieć, dlaczego do tej pory jeszcze nikt nie zabił Lenina i Trockiego?<br /> <br />Byłem zaskoczony tak bezpośrednio zadanym pytaniem, tym bardziej, że przez ostatnie lata w Rosji odwykłem od możliwości otwartego wypowiadania swoich ocen. Mimo wszystko odpowiedziałem jej, że osobiście będąc przeciwnikiem aktów terroru sądzę, że morderstwo nie osiągnie postawionego celu.<br /> <br />- Zabicie jednego uratuje być może życie tysięcy tych, którzy teraz bezsensownie umierają torturowani przez swoich katów. Dlaczego za cara socjaliści mieli tak wielu chętnych gotowych się poświęcić, aby uratować innych, czy też skłonnych dokonać zbrodni, zamachu w imię zemsty za gwałt? Dlaczego teraz nie ma mścicieli urażonego honoru? Każdy ma brata, syna, córkę, siostrę czy też żonę. Dlaczego żaden z nich nie podniesie ręki w akcie zemsty za zadany gwałt? Tego nie rozumiem.<br /> <br /> <br />I musiałem, pomijając kwestię prawa i moralności przemocy, sumiennie jej odpowiedzieć, że główną przyczyną, jak mi się wydaje w obecnej sytuacji, gdy w Rosji życie człowieka nie ma żadnej wartości, każdego, komu przyjdzie do głowy myśl popełnienia jakiegokolwiek politycznego zamachu, osobistej zemsty, choćby dla dobra ojczyzny, powstrzymuje świadomość, że skutkiem jego czynu będą tysiące niewinnych ofiar… teraz jest inaczej. W ostatnich latach widzimy to na wielu przykładach!<br /> <br />„Przemoc ma wytłumaczenie tylko wtedy, gdy jest skierowana przeciw przemocy” – mówił Komitet Wykonawczy Woli Ludu w swoim wystąpieniu do narodu amerykańskiego, wyjaśniając zamach na prezydenta Garfielda w 1881 r….<br /> <br />„Popełniłem największy grzech, jaki może popełnić człowiek. Dwa morderstwa, mam ręce we krwi – pisał po zabiciu Wiaczesława Plehwego (Rosyjski minister spraw wewnętrznych zabity 24 lipca 1904r.) z butyrskiego więzienia w 1906r. Jegor Sazanow w swoich wspaniałych listach do rodziców opublikowanych przeze mnie w „Głosie przeszłości” (1918 nr 10-12). –  Po straszliwych mękach i udrękach dopiero pod naciskiem smutnej konieczności łapaliśmy za miecz, który nie my pierwsi podnieśliśmy. Nie mogę porzucić swojego krzyża. Zrozumcie i wybaczcie… Ludzie powiedzą o mnie i o moich towarzyszach, tych straconych i tych, którzy zostali przy życiu, to co powiedział w sądzie mój obrońca: „Ich bomba nie była wypełniona dynamitem, ich bomba była wypełniona smutkiem i łzami narodu… rzucając bombą we władzę, chcieli unicestwić koszmar, który gniótł pierś ludu”, powie i usprawiedliwi nas, a naszych wrogów, tych, którzy przemocą w stosunku do narodu doprowadzili nas do konieczności przelania krwi, potępiamy ich i pamięć o nich, niech dosięgnie ich wieczne przekleństwo”.<br /> <br /><br />Siergiej Pietrowicz Mielgunow, „Czerwony terror w Rosji 1918 – 1923”, wydawnictwo Magna Polonia, Mysłowice 2024, s. 22, 41-42.", "to": [ "https://www.w3.org/ns/activitystreams#Public" ], "cc": [ "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/followers" ], "tag": [], "url": "https://www.minds.com/newsfeed/1612398034996432916", "published": "2024-03-07T08:54:07+00:00", "attachment": [ { "type": "Document", "url": "https://cdn.minds.com/fs/v1/thumbnail/1612398018856751117/xlarge/", "mediaType": "image/jpeg", "height": 4032, "width": 3024 } ], "source": { "content": "Minds coś mi się wiesza i nie mogłam się przebić, nic się nie wyświetlało masakra, a mam dla was UWAGA NOWOŚĆ WYDAWNICZĄ do kupienia tutaj: https://sklep.magnapolonia.org/produkt/czerwony-terror-w-rosji-1918-1923-siergiej-mielgunow/\nZapraszam na małą zajaweczkę i bonusik w komciu.\nŻyczę wam dużo zdrowia i miłości ♥️\n\n\n \n„Śmiem przypuszczać, że czytelnik poczuje się moralnie lepiej, gdy będzie miał świadomość, że możliwe jest, iż nie wszystko, o czym tu przeczyta, będzie odpowiadało prawdzie historycznej. Gdyby miało być inaczej, cóż warte byłoby życie. Trzeba by było całkowicie odciąć się od tego przeklętego świata, w którym jest możliwa taka hańbiąca rzeczywistość, odciąć się od takiej kultury, która w milczeniu bez najmniejszego protestu cierpi dolę swoich obywateli. Żal ci będzie jak Hercenowi, który pisał – trafiony niespodziewanie zbłąkaną kulą „chciałbym zdążyć jeszcze pociągnąć za sobą do grobu dwie może trzy dusze tych nawróconych”. Jeśliby dobrze się zastanowić nad tekstem poniżej, to można postradać zmysły. Jedni spokojnie patrzą, inni spokojnie tworzą potworności hańbiące społeczeństwo, w dodatku pretendując do miana kulturo twórców. Ratunkiem dla pozostałych przy życiu jest wiara, wiara w przyszłość. Przyszłość, o której chyba Hadson powiedział:\n„uwierzcie mi,\nże nastanie taki czas,\ngdy umrze Baal\ni wróci miłość na ziemię”\n \n***\n \n„Pierwsze pięć lat bolszewickich rządów przeżyłem w Rosji. Gdy wyjechałem w październiku 1922 r., najpierw zatrzymałem się w Warszawie. I tu czysty przypadek zmusił mnie do zmierzenia się z jednym z najbardziej złożonych zagadnień współczesnej psychiki i moralności społecznej.\n \nW jednej z kawiarni, w której spotykała się grupa kobiet polskiej inteligencji, pani podająca mi kawę, nieoczekiwanie zapytała:\n- Jest pan Rosjaninem, który dopiero co opuścił Rosję?\n- Tak.\n- Proszę mi powiedzieć, dlaczego do tej pory jeszcze nikt nie zabił Lenina i Trockiego?\n \nByłem zaskoczony tak bezpośrednio zadanym pytaniem, tym bardziej, że przez ostatnie lata w Rosji odwykłem od możliwości otwartego wypowiadania swoich ocen. Mimo wszystko odpowiedziałem jej, że osobiście będąc przeciwnikiem aktów terroru sądzę, że morderstwo nie osiągnie postawionego celu.\n \n- Zabicie jednego uratuje być może życie tysięcy tych, którzy teraz bezsensownie umierają torturowani przez swoich katów. Dlaczego za cara socjaliści mieli tak wielu chętnych gotowych się poświęcić, aby uratować innych, czy też skłonnych dokonać zbrodni, zamachu w imię zemsty za gwałt? Dlaczego teraz nie ma mścicieli urażonego honoru? Każdy ma brata, syna, córkę, siostrę czy też żonę. Dlaczego żaden z nich nie podniesie ręki w akcie zemsty za zadany gwałt? Tego nie rozumiem.\n \n \nI musiałem, pomijając kwestię prawa i moralności przemocy, sumiennie jej odpowiedzieć, że główną przyczyną, jak mi się wydaje w obecnej sytuacji, gdy w Rosji życie człowieka nie ma żadnej wartości, każdego, komu przyjdzie do głowy myśl popełnienia jakiegokolwiek politycznego zamachu, osobistej zemsty, choćby dla dobra ojczyzny, powstrzymuje świadomość, że skutkiem jego czynu będą tysiące niewinnych ofiar… teraz jest inaczej. W ostatnich latach widzimy to na wielu przykładach!\n \n„Przemoc ma wytłumaczenie tylko wtedy, gdy jest skierowana przeciw przemocy” – mówił Komitet Wykonawczy Woli Ludu w swoim wystąpieniu do narodu amerykańskiego, wyjaśniając zamach na prezydenta Garfielda w 1881 r….\n \n„Popełniłem największy grzech, jaki może popełnić człowiek. Dwa morderstwa, mam ręce we krwi – pisał po zabiciu Wiaczesława Plehwego (Rosyjski minister spraw wewnętrznych zabity 24 lipca 1904r.) z butyrskiego więzienia w 1906r. Jegor Sazanow w swoich wspaniałych listach do rodziców opublikowanych przeze mnie w „Głosie przeszłości” (1918 nr 10-12). –  Po straszliwych mękach i udrękach dopiero pod naciskiem smutnej konieczności łapaliśmy za miecz, który nie my pierwsi podnieśliśmy. Nie mogę porzucić swojego krzyża. Zrozumcie i wybaczcie… Ludzie powiedzą o mnie i o moich towarzyszach, tych straconych i tych, którzy zostali przy życiu, to co powiedział w sądzie mój obrońca: „Ich bomba nie była wypełniona dynamitem, ich bomba była wypełniona smutkiem i łzami narodu… rzucając bombą we władzę, chcieli unicestwić koszmar, który gniótł pierś ludu”, powie i usprawiedliwi nas, a naszych wrogów, tych, którzy przemocą w stosunku do narodu doprowadzili nas do konieczności przelania krwi, potępiamy ich i pamięć o nich, niech dosięgnie ich wieczne przekleństwo”.\n \n\nSiergiej Pietrowicz Mielgunow, „Czerwony terror w Rosji 1918 – 1923”, wydawnictwo Magna Polonia, Mysłowice 2024, s. 22, 41-42.", "mediaType": "text/plain" } }, "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1612398034996432916/activity" }, { "type": "Create", "actor": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "object": { "type": "Note", "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1609521289339342865", "attributedTo": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "content": "Post pierdołkowy głupotkowy<br /><br />Mamy w Gnieźnie psychiatryk, co to się nazywa „dziekanka”. Się może kojarzyć z czasami studenckimi i w sumie prawidłowo, bo studiowanie dziś to jak pobyt w psychiatryku. Tam też są inne oddziały, ale głównie znani jesteśmy z tego dla umysłowych. Podobno Zygmunt Ch. był nawet tutaj na odwyku alkoholowym, w sensie że wiesz, sławne miejsce dla sławnych ludzi XD<br /><br />A jak tam ludzie po 20 lat siedzą, to lepiej jak w domu mają. Pielęgniarka opowiadała, że mają takiego narkomana. I on kiedyś wziął sobie ze schroniska psa, takiego najbardziej chorego, wymagającego ciągłej opieki. I trzeba było z nim chodzić stale do weterynarza na badania i ten weterynarz przepisywał dużo leków i ten narkoman to wykupował wszystko w aptece i sam żarł. <br /><br />W tej historyjce chodzi mi o to, że trzeba w życiu umieć myśleć kombinować, to se człowiek poradzi w każdej sytuacji. A nie jak miękka faja czekać na lepsze czasy, bo one nie nadejdą same. Trzeba samemu je sobie stworzyć wykreować. I nie truć się samymi niedobrymi myślami. Dobrze myśleć trzeba, zwłaszcza o sobie. ", "to": [ "https://www.w3.org/ns/activitystreams#Public" ], "cc": [ "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/followers" ], "tag": [], "url": "https://www.minds.com/newsfeed/1609521289339342865", "published": "2024-02-28T10:22:58+00:00", "attachment": [ { "type": "Document", "url": "https://cdn.minds.com/fs/v1/thumbnail/1609521227569827848/xlarge/", "mediaType": "image/jpeg", "height": 376, "width": 600 } ], "source": { "content": "Post pierdołkowy głupotkowy\n\nMamy w Gnieźnie psychiatryk, co to się nazywa „dziekanka”. Się może kojarzyć z czasami studenckimi i w sumie prawidłowo, bo studiowanie dziś to jak pobyt w psychiatryku. Tam też są inne oddziały, ale głównie znani jesteśmy z tego dla umysłowych. Podobno Zygmunt Ch. był nawet tutaj na odwyku alkoholowym, w sensie że wiesz, sławne miejsce dla sławnych ludzi XD\n\nA jak tam ludzie po 20 lat siedzą, to lepiej jak w domu mają. Pielęgniarka opowiadała, że mają takiego narkomana. I on kiedyś wziął sobie ze schroniska psa, takiego najbardziej chorego, wymagającego ciągłej opieki. I trzeba było z nim chodzić stale do weterynarza na badania i ten weterynarz przepisywał dużo leków i ten narkoman to wykupował wszystko w aptece i sam żarł. \n\nW tej historyjce chodzi mi o to, że trzeba w życiu umieć myśleć kombinować, to se człowiek poradzi w każdej sytuacji. A nie jak miękka faja czekać na lepsze czasy, bo one nie nadejdą same. Trzeba samemu je sobie stworzyć wykreować. I nie truć się samymi niedobrymi myślami. Dobrze myśleć trzeba, zwłaszcza o sobie. ", "mediaType": "text/plain" } }, "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1609521289339342865/activity" }, { "type": "Create", "actor": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "object": { "type": "Note", "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1608091293706096647", "attributedTo": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "content": "Dziś przypominajka. <br />Jak sobie tak myślę, że to zostało napisane w 2009 roku to aż ciarki przechodzą tej.<br />Lubię życzyć dobrze, to życzę wam dobrej soboty i zdrowia i szczęścia 🥰<br />Poniżej polska wersja wiersza, ale nie znalazłam autora tłumaczenia.<br /><br />***<br /><br />The Banker<br /><br />„Hello, my name is Montague William 3rd.<br />And what I will tell you may well sound absurd.<br />But the less who believe it the better for me.<br />For you see I'm in Banking and big industry.<br /><br />For many a year we have controlled your lives.<br />While you all just struggle and suffer in strife.<br />We created the things that you don't really need.<br />Your sports cars and Fashions and Plasma TV's.<br /><br />I remember it clearly how all this begun.<br />Family secrets from Father to Son.<br />Inherited knowledge that gives me the edge.<br />While you peasants, people lie sleeping at night in your beds.<br /><br />We control the money that controls your lives.<br />Whilst you worship false idols and wouldn't think twice.<br />Of selling your souls for a place in the sun.<br />These things that won't matter when your time is done.<br /><br />But as long as they're there to control the masses.<br />I just sit back and consider my assets.<br />Safe in the knowledge that I have it all.<br />While you common people are losing your jobs.<br /><br />You see I just hold you in utter contempt.<br />But the smile on my face well it makes me exempt.<br />For I have the weapon of global TV.<br />Which gives us connection and invites empathy.<br /><br />You would really believe that we look out for you.<br />While we Bankers and Brokers are only a few.<br />But if you saw that then you'd take back the power.<br />Hence daily terrors to make you all cower.<br /><br />The Panics the crashes the wars and the illness.<br />That keep you from finding your Spiritual Wholeness.<br />We rig the game and we buy out both sides.<br />To keep you enslaved in your pitiful lives.<br /><br />So go out and work as your body clock fades.<br />And when it's all over a few years from the grave.<br />You'll look back on all this and just then you'll see.<br />That your life was nothing, a mere fantasy.<br /><br />There are very few things that we don't now control.<br />To have Lawyers and Police Force was always a goal.<br />Doing our bidding as you march on the street.<br />But they never realise they're only just sheep.<br /><br />For real power resides in the hands of a few.<br />You voted for parties what more could you do.<br />But what you don't know is they're one and the same.<br />Old Gordon has passed good old David the reigns.<br /><br />And you'll follow the leader who was put there by you.<br />But your blood it runs red while our blood runs blue.<br />But you simply don't see its all part of the game.<br />Another distraction like money and fame.<br /><br />Get ready for wars in the name of the free.<br />Vacinations for illness that will never be.<br />The assault on your children's impressionable minds,<br />and a micro chipped world. You'll put up no fight.<br /><br />Information suppression will keep you in toe<br />Depopulation of peasants was always our goal<br />But eugenics was not what we hoped it would be<br />Oh yes it was us that funded Nazis!<br /><br />But as long as we own all the media too<br />What's really happening does not concern you<br />So just go on watching your plasma TV<br />And the world will be run by the ones you can't see.”<br /><br /><br />Craig-James Moncur 16.10.2009<br /><br />Wyrecytowanie: Mike Daviot<br />Napisanie, wyreżyserowanie, wyprodukowanie: Craig-James Moncur<br /><br />***<br /><br />Witam, nazywam się Montague William Trzeci, <br />A to, co wam powiem, absurdem może trochę zaleci,<br />Lepiej dla mnie, jeśli nie dacie wiary tym wymysłom, bo wiecie, <br />dla banków pracuję i dla wielkiego przemysłu. <br /><br />Od wielu lat kontrolujemy wasze życie, <br />podczas gdy wy w znoju walczycie o przeżycie. <br />Stworzyliśmy rzeczy, bez których spokojnie możecie się obejść, <br />sportowe samochody, modę i telewizory plazmowe. <br /><br />Dokładnie pamiętam jaka była początków tego przyczyna, <br />tajemnice rodzinne, przekazywane z ojca.. na syna. <br />Mam nad wami przewagę, dzięki dziedzictwu mej wiedzy, <br />podczas gdy wy wieśniacy śpicie nocą na miedzy. <br /><br />Władamy pieniędzmi, które kontrolują wasze życie,<br />a wy czcicie fałszywych i nawet się nie obejrzycie, <br />Jak zaprzedajecie duszę dla „Swojego Miejsca Pod Słońcem”, <br />dla rzeczy, które nic nie będą znaczyć, gdy wasz czas się skończy. <br /><br />Te rzeczy będą tu istnieć dla was, cielątek, <br />a ja sobie tu posiedzę i policzę mój majątek.<br />Mam wszystko, czego chcę i świadomość tego wiele dla mnie znaczy, <br />podczas gdy was, szarych ludków, wyrzuca się z pracy. <br /><br />Widzicie, gardzę wami skrajnie, wami wszystkimi, <br />a uśmiech na mojej twarzy, sprawi, że nikt mnie za to nie obwini. <br />Używam bowiem broni… telewizji globalnej, <br />wzbudza ona empatię i łączy nas dokładniej. <br /><br />Naiwnie wierzycie, że obchodzi nas los mas, <br />a bankierzy i brokerzy, to tylko nie liczni z nas. <br />Zrozumiawszy to, swą moc byście odzyskali, <br />dajemy więc wam codziennie terror, abyście się strachem najadali. <br /><br />Panika, kryzysy, wojny i choroby dostaniecie, <br />abyście drogę do Duchowej Jedności.. zgubili na tym świecie. <br />Oszukujemy w tej grze i obstawiamy wszystkie konie, <br />aby zniewolić wasze żałosne życie w zastygającym betonie. <br /><br />Idź więc i zasuwaj, dopóki Ci zdrowie pozwala,<br />a gdy już dobiegnie końca i zbliżysz się do cmentarza. <br />Spojrzysz wstecz, a oczy Twoje ujrzą, <br />że życie było pustką, zwykłą iluzją. <br /><br />Mało, jest rzeczy, którymi nie władamy, <br />posiadać policję i prawników, to zawsze były nasze plany. <br />Wykonują nasze rozkazy, gdy wy maszerujecie po ulicy, <br />nie wiedzą, że są tylko pieskami na naszej smyczy. <br /><br />Prawdziwa władza leży w rękach niewielu, <br />głosowałeś na partię?, a co byś chciał przyjacielu? <br />Wiedz jednak, że wszystkie są z tej samej gliny, <br />Stary dobry Gordon, przekazał Davidowi rygoru liny. <br /><br />Podążasz za przywódcą, któregoś na przód sam wytknął, <br />ale w żyłach masz krew czerwoną, a my błękitną. <br />To tylko część gry i tego nie zauważasz, <br />kolejne odwrócenie uwagi, jak pieniądze i sława. <br /><br />Gotuj się na wojny, w imię wyzwolenia, <br />i przeciw nieistniejącym chorobom, na które stosujemy szczepienia. <br />Zaatakujemy elastyczne umysły waszych dzieci, <br />zaczipujemy cały świat, a wy palcem w bucie nie kiwniecie. <br /><br />Manipulacja wiadomościami utrzyma was w ryzach,<br />depopulacja prostaków, do tego nas przybliża. <br />Eugeniką trochę byliśmy rozczarowani, tak, <br />Nazistów, też żeśmy zasponsorowali. <br /><br />Tak długo jednak, jak wszelkie media są nasze, co do jednego, <br />To co naprawdę się dzieje – nic wam do tego. <br />Teraz pewnie plazmową telewizję pójść raczysz, <br />a światem będą dalej rządzić Ci, których w niej nigdy nie zobaczysz. <br /><br /> <a href=\"https://www.minds.com/newsfeed/1608091293706096647\" target=\"_blank\">https://www.minds.com/newsfeed/1608091293706096647</a>", "to": [ "https://www.w3.org/ns/activitystreams#Public" ], "cc": [ "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/followers" ], "tag": [], "url": "https://www.minds.com/newsfeed/1608091293706096647", "published": "2024-02-24T11:40:40+00:00", "source": { "content": "Dziś przypominajka. \nJak sobie tak myślę, że to zostało napisane w 2009 roku to aż ciarki przechodzą tej.\nLubię życzyć dobrze, to życzę wam dobrej soboty i zdrowia i szczęścia 🥰\nPoniżej polska wersja wiersza, ale nie znalazłam autora tłumaczenia.\n\n***\n\nThe Banker\n\n„Hello, my name is Montague William 3rd.\nAnd what I will tell you may well sound absurd.\nBut the less who believe it the better for me.\nFor you see I'm in Banking and big industry.\n\nFor many a year we have controlled your lives.\nWhile you all just struggle and suffer in strife.\nWe created the things that you don't really need.\nYour sports cars and Fashions and Plasma TV's.\n\nI remember it clearly how all this begun.\nFamily secrets from Father to Son.\nInherited knowledge that gives me the edge.\nWhile you peasants, people lie sleeping at night in your beds.\n\nWe control the money that controls your lives.\nWhilst you worship false idols and wouldn't think twice.\nOf selling your souls for a place in the sun.\nThese things that won't matter when your time is done.\n\nBut as long as they're there to control the masses.\nI just sit back and consider my assets.\nSafe in the knowledge that I have it all.\nWhile you common people are losing your jobs.\n\nYou see I just hold you in utter contempt.\nBut the smile on my face well it makes me exempt.\nFor I have the weapon of global TV.\nWhich gives us connection and invites empathy.\n\nYou would really believe that we look out for you.\nWhile we Bankers and Brokers are only a few.\nBut if you saw that then you'd take back the power.\nHence daily terrors to make you all cower.\n\nThe Panics the crashes the wars and the illness.\nThat keep you from finding your Spiritual Wholeness.\nWe rig the game and we buy out both sides.\nTo keep you enslaved in your pitiful lives.\n\nSo go out and work as your body clock fades.\nAnd when it's all over a few years from the grave.\nYou'll look back on all this and just then you'll see.\nThat your life was nothing, a mere fantasy.\n\nThere are very few things that we don't now control.\nTo have Lawyers and Police Force was always a goal.\nDoing our bidding as you march on the street.\nBut they never realise they're only just sheep.\n\nFor real power resides in the hands of a few.\nYou voted for parties what more could you do.\nBut what you don't know is they're one and the same.\nOld Gordon has passed good old David the reigns.\n\nAnd you'll follow the leader who was put there by you.\nBut your blood it runs red while our blood runs blue.\nBut you simply don't see its all part of the game.\nAnother distraction like money and fame.\n\nGet ready for wars in the name of the free.\nVacinations for illness that will never be.\nThe assault on your children's impressionable minds,\nand a micro chipped world. You'll put up no fight.\n\nInformation suppression will keep you in toe\nDepopulation of peasants was always our goal\nBut eugenics was not what we hoped it would be\nOh yes it was us that funded Nazis!\n\nBut as long as we own all the media too\nWhat's really happening does not concern you\nSo just go on watching your plasma TV\nAnd the world will be run by the ones you can't see.”\n\n\nCraig-James Moncur 16.10.2009\n\nWyrecytowanie: Mike Daviot\nNapisanie, wyreżyserowanie, wyprodukowanie: Craig-James Moncur\n\n***\n\nWitam, nazywam się Montague William Trzeci, \nA to, co wam powiem, absurdem może trochę zaleci,\nLepiej dla mnie, jeśli nie dacie wiary tym wymysłom, bo wiecie, \ndla banków pracuję i dla wielkiego przemysłu. \n\nOd wielu lat kontrolujemy wasze życie, \npodczas gdy wy w znoju walczycie o przeżycie. \nStworzyliśmy rzeczy, bez których spokojnie możecie się obejść, \nsportowe samochody, modę i telewizory plazmowe. \n\nDokładnie pamiętam jaka była początków tego przyczyna, \ntajemnice rodzinne, przekazywane z ojca.. na syna. \nMam nad wami przewagę, dzięki dziedzictwu mej wiedzy, \npodczas gdy wy wieśniacy śpicie nocą na miedzy. \n\nWładamy pieniędzmi, które kontrolują wasze życie,\na wy czcicie fałszywych i nawet się nie obejrzycie, \nJak zaprzedajecie duszę dla „Swojego Miejsca Pod Słońcem”, \ndla rzeczy, które nic nie będą znaczyć, gdy wasz czas się skończy. \n\nTe rzeczy będą tu istnieć dla was, cielątek, \na ja sobie tu posiedzę i policzę mój majątek.\nMam wszystko, czego chcę i świadomość tego wiele dla mnie znaczy, \npodczas gdy was, szarych ludków, wyrzuca się z pracy. \n\nWidzicie, gardzę wami skrajnie, wami wszystkimi, \na uśmiech na mojej twarzy, sprawi, że nikt mnie za to nie obwini. \nUżywam bowiem broni… telewizji globalnej, \nwzbudza ona empatię i łączy nas dokładniej. \n\nNaiwnie wierzycie, że obchodzi nas los mas, \na bankierzy i brokerzy, to tylko nie liczni z nas. \nZrozumiawszy to, swą moc byście odzyskali, \ndajemy więc wam codziennie terror, abyście się strachem najadali. \n\nPanika, kryzysy, wojny i choroby dostaniecie, \nabyście drogę do Duchowej Jedności.. zgubili na tym świecie. \nOszukujemy w tej grze i obstawiamy wszystkie konie, \naby zniewolić wasze żałosne życie w zastygającym betonie. \n\nIdź więc i zasuwaj, dopóki Ci zdrowie pozwala,\na gdy już dobiegnie końca i zbliżysz się do cmentarza. \nSpojrzysz wstecz, a oczy Twoje ujrzą, \nże życie było pustką, zwykłą iluzją. \n\nMało, jest rzeczy, którymi nie władamy, \nposiadać policję i prawników, to zawsze były nasze plany. \nWykonują nasze rozkazy, gdy wy maszerujecie po ulicy, \nnie wiedzą, że są tylko pieskami na naszej smyczy. \n\nPrawdziwa władza leży w rękach niewielu, \ngłosowałeś na partię?, a co byś chciał przyjacielu? \nWiedz jednak, że wszystkie są z tej samej gliny, \nStary dobry Gordon, przekazał Davidowi rygoru liny. \n\nPodążasz za przywódcą, któregoś na przód sam wytknął, \nale w żyłach masz krew czerwoną, a my błękitną. \nTo tylko część gry i tego nie zauważasz, \nkolejne odwrócenie uwagi, jak pieniądze i sława. \n\nGotuj się na wojny, w imię wyzwolenia, \ni przeciw nieistniejącym chorobom, na które stosujemy szczepienia. \nZaatakujemy elastyczne umysły waszych dzieci, \nzaczipujemy cały świat, a wy palcem w bucie nie kiwniecie. \n\nManipulacja wiadomościami utrzyma was w ryzach,\ndepopulacja prostaków, do tego nas przybliża. \nEugeniką trochę byliśmy rozczarowani, tak, \nNazistów, też żeśmy zasponsorowali. \n\nTak długo jednak, jak wszelkie media są nasze, co do jednego, \nTo co naprawdę się dzieje – nic wam do tego. \nTeraz pewnie plazmową telewizję pójść raczysz, \na światem będą dalej rządzić Ci, których w niej nigdy nie zobaczysz. \n\n https://www.minds.com/newsfeed/1608091293706096647", "mediaType": "text/plain" } }, "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1608091293706096647/activity" }, { "type": "Create", "actor": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "object": { "type": "Note", "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1607336788815253508", "attributedTo": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437", "content": "BIAŁY KOC I ŻÓŁTY PYŁ<br /><br />Trochę się zastanawiałam nad tym, czy spisać te myśli moje, ale bardzo mnie denerwuje rzecz jedna u katolików, zwłaszcza tych z fejmem, czyli jutuberów na przykład. Bo teraz to ci wszyscy oświeceni wierzący ciągle mówią o katolickiej moralności, o katolickiej nauce społecznej, o katolickich podwalinach POTĘŻNEJ EUROPY, o katolicyzmie jako jakimś gigachadzie, który jest lekiem na całe zło.<br /><br />I dobra, niech tam se mówią ci wszyscy publicyści tak chętnie słuchani przez maluczkich na jutubie. Ale czemu oni sami nie mają w sercu Boga?<br /><br />Bo ja sobie posłuchałam tych wszystkich komentatorów, już nie będę mówić jakich, bo zaraz się ktoś zesra, że ich idola obrażam… I żaden, mówiąc o tej katolickiej filozofii nie porusza najważniejszej w tym kwestii. Kwestii Boga, Jezusa na pierwszym miejscu.<br /><br />Bo możesz być katolik że ojaniemogę, co niedziela do kościoła, znać na pamięć dekalog, czy mówić wszystkim, jak ważna dla ciebie jest wiara, ale jeśli nie jest u ciebie Jezus na pierwszym miejscu, to nawet mi się nie chce oddychać.<br /><br />Jak ma być dobrze, skoro gęby mamy pełne frazesów, a robimy wszystko, by być jak najdalej od Boga? Bo ja się znajomemu zapytałam (katolik), co jest dla niego najważniejsze to on do mnie, że rodzina i zdrowie, a ja (prawosławno-katolicki świr, który nie chodzi do kościoła) mu na to, że dlaczego nie Jezus, skoro taki katolik. To on się zaczął pultać do mnie, że przesadzam i nie dowiedziałam się odpowiedzi. <br /><br />Już nawet mi się nie chce wspominać, że prawie żaden nie przeczytał Biblii, że do kościoła chodzą z przyzwyczajenia, aby odbębnić; że nie wiedzą, co to osiem błogosławieństw, czy tego, co Jezus robił trzy dni w piekle, albo co znaczy „zrodzony a nie stworzony”, co to mówią w każdą niedzielę.<br /><br />W taki sposób katolicyzm zawsze będzie popychadłem, bo ludzie nie mają Boga za numer jeden. Wygrają zawsze ci, co za numer jeden mają w takim razie diabła, bo mają przynajmniej jakiś cel. A katolicy? Co mi po waszej nauce, co mi po moralności, jak sami siebie tak krzywdzicie nieszczerością i niewiarą? <br /><br />Bóg jest w każdym z nas, ale zamknięte umysły i dogmaty uniemożliwiają jego odkrycie i widzimy tylko to, co doczesne i każde odstępstwo, które jest ponad doczesność jest ignorowane lub wyśmiewane. <br /><br />Nie bez powodu mamy od Boga słońce, które daje życie i energię każdej żywej istocie, a jego brak prowadzi do wielu chorób, z których najbardziej widoczną jest dziś depresja. I teraz to słońce zostało przykryte białym kocem. Nie wiem jak w innych rejonach, ale u mnie w Gnieźnie białe niebo jest już od jakiegoś miesiąca, no, może dwa dni były, że było widać niebieskie. Przedwczoraj na chwilę koc opadł, to znaczy przebijał się niebieski kolor nieba dosłownie chwilę, ale okazało się, że ten koc był jednak żółty. Całe schody i tarasy były w takim żółtym pyle. To już nie pierwsza taka sytuacja w ciągu ostatnich kilku lat. I niech mi nikt nie gada, że pyli jakaś roślina. Ja już prawie 33 lata żyję na świecie i dopiero od kilku lat widzę coś takiego. <br /><br />To właśnie są ci, którzy nie - wierzą, a wiedzą, że jest Bóg, ale wiedzą też, że jest diabeł i stoją po stronie belzebuba. Sprawdź pewnego dnia, jak będą robić te esy-floresy samolotami, że jak to opadnie, to jacy są ludzie w twoim otoczeniu. Bo moim zdaniem są tacy albo apatyczni, albo wkurwieni. A teraz, jak nam blokują dostęp do słońca to znowu pełno zombiaków na mieście. <br /><br />Nie wierzcie w Boga, bo tu nie ma w co wierzyć. Bóg jest realnie, a nie przypuszczalnie. Bądźcie pewni i odkryjcie go w sobie ♥️", "to": [ "https://www.w3.org/ns/activitystreams#Public" ], "cc": [ "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/followers" ], "tag": [], "url": "https://www.minds.com/newsfeed/1607336788815253508", "published": "2024-02-22T09:42:32+00:00", "attachment": [ { "type": "Document", "url": "https://cdn.minds.com/fs/v1/thumbnail/1607336746482143243/xlarge/", "mediaType": "image/jpeg", "height": 4032, "width": 3024 }, { "type": "Document", "url": "https://cdn.minds.com/fs/v1/thumbnail/1607336751955709972/xlarge/", "mediaType": "image/jpeg", "height": 4032, "width": 3024 } ], "source": { "content": "BIAŁY KOC I ŻÓŁTY PYŁ\n\nTrochę się zastanawiałam nad tym, czy spisać te myśli moje, ale bardzo mnie denerwuje rzecz jedna u katolików, zwłaszcza tych z fejmem, czyli jutuberów na przykład. Bo teraz to ci wszyscy oświeceni wierzący ciągle mówią o katolickiej moralności, o katolickiej nauce społecznej, o katolickich podwalinach POTĘŻNEJ EUROPY, o katolicyzmie jako jakimś gigachadzie, który jest lekiem na całe zło.\n\nI dobra, niech tam se mówią ci wszyscy publicyści tak chętnie słuchani przez maluczkich na jutubie. Ale czemu oni sami nie mają w sercu Boga?\n\nBo ja sobie posłuchałam tych wszystkich komentatorów, już nie będę mówić jakich, bo zaraz się ktoś zesra, że ich idola obrażam… I żaden, mówiąc o tej katolickiej filozofii nie porusza najważniejszej w tym kwestii. Kwestii Boga, Jezusa na pierwszym miejscu.\n\nBo możesz być katolik że ojaniemogę, co niedziela do kościoła, znać na pamięć dekalog, czy mówić wszystkim, jak ważna dla ciebie jest wiara, ale jeśli nie jest u ciebie Jezus na pierwszym miejscu, to nawet mi się nie chce oddychać.\n\nJak ma być dobrze, skoro gęby mamy pełne frazesów, a robimy wszystko, by być jak najdalej od Boga? Bo ja się znajomemu zapytałam (katolik), co jest dla niego najważniejsze to on do mnie, że rodzina i zdrowie, a ja (prawosławno-katolicki świr, który nie chodzi do kościoła) mu na to, że dlaczego nie Jezus, skoro taki katolik. To on się zaczął pultać do mnie, że przesadzam i nie dowiedziałam się odpowiedzi. \n\nJuż nawet mi się nie chce wspominać, że prawie żaden nie przeczytał Biblii, że do kościoła chodzą z przyzwyczajenia, aby odbębnić; że nie wiedzą, co to osiem błogosławieństw, czy tego, co Jezus robił trzy dni w piekle, albo co znaczy „zrodzony a nie stworzony”, co to mówią w każdą niedzielę.\n\nW taki sposób katolicyzm zawsze będzie popychadłem, bo ludzie nie mają Boga za numer jeden. Wygrają zawsze ci, co za numer jeden mają w takim razie diabła, bo mają przynajmniej jakiś cel. A katolicy? Co mi po waszej nauce, co mi po moralności, jak sami siebie tak krzywdzicie nieszczerością i niewiarą? \n\nBóg jest w każdym z nas, ale zamknięte umysły i dogmaty uniemożliwiają jego odkrycie i widzimy tylko to, co doczesne i każde odstępstwo, które jest ponad doczesność jest ignorowane lub wyśmiewane. \n\nNie bez powodu mamy od Boga słońce, które daje życie i energię każdej żywej istocie, a jego brak prowadzi do wielu chorób, z których najbardziej widoczną jest dziś depresja. I teraz to słońce zostało przykryte białym kocem. Nie wiem jak w innych rejonach, ale u mnie w Gnieźnie białe niebo jest już od jakiegoś miesiąca, no, może dwa dni były, że było widać niebieskie. Przedwczoraj na chwilę koc opadł, to znaczy przebijał się niebieski kolor nieba dosłownie chwilę, ale okazało się, że ten koc był jednak żółty. Całe schody i tarasy były w takim żółtym pyle. To już nie pierwsza taka sytuacja w ciągu ostatnich kilku lat. I niech mi nikt nie gada, że pyli jakaś roślina. Ja już prawie 33 lata żyję na świecie i dopiero od kilku lat widzę coś takiego. \n\nTo właśnie są ci, którzy nie - wierzą, a wiedzą, że jest Bóg, ale wiedzą też, że jest diabeł i stoją po stronie belzebuba. Sprawdź pewnego dnia, jak będą robić te esy-floresy samolotami, że jak to opadnie, to jacy są ludzie w twoim otoczeniu. Bo moim zdaniem są tacy albo apatyczni, albo wkurwieni. A teraz, jak nam blokują dostęp do słońca to znowu pełno zombiaków na mieście. \n\nNie wierzcie w Boga, bo tu nie ma w co wierzyć. Bóg jest realnie, a nie przypuszczalnie. Bądźcie pewni i odkryjcie go w sobie ♥️", "mediaType": "text/plain" } }, "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/entities/urn:activity:1607336788815253508/activity" } ], "id": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/outbox", "partOf": "https://www.minds.com/api/activitypub/users/1272165292977426437/outboxoutbox" }